|
Ciekawą jest rzeczą prześledzić intensywność oddychnia jabłek w ciągu ich całego rozwoju na drzewie, od małych zawiązków uż do opadnięcia na
Zetnijmy gałązkę lub liść jabłoni i zostawmy w sadzie na ziemi czy też na stole w pokoju. Oddzielony od rośliny organ jeszcze żyje, ale można chyba powiedzieć, że z chwilą odcięcia od drzewa zaczęło się jego konanie. Procesy fizjologiczne, jakie w nim zachodzą, prowadzą w jednym kierunku, do zamierania.
Inaczej jest z owocem. Każdy wie, że owoc po zerwaniu z drze* wa jest jeszcze ciągle żywy. Na to ogólne przeświadczenie wpływa zapewne fakt, że większość owoców zawiera nasiona, zarodki nowych istnień, nowych osobników roślinnych. Żywe jest jednak nie tylko jabłko, zawierające dziesięć nasion, ale także beznasienny banan, beznasienne pomarańcze, cytryny i ananasy;
Oddycha, więc żyje
Najdobitniejszym, niejako namacalnym dowodem życia owoców po zerwaniu z drzewa jest sam fakt, a jeszcze bardziej - przebieg ich oddychania. Ostatecznie nawet i liść oddzielony od gałązki oddycha przez pewien czas. Owoce tym się jednak wyróżniają, że po zerwaniu z drzewa przechodzą przez te same etapy oddychania, przez jakie przechodziłyby rozwijając się na drzewie.
|